Dobry psycholog z Wrocławia. Sprawdzona pomoc psychologiczna. Zadzwoń!

W MIŁEJ ATMOSFERZE

Nauka języka metodą Musica Lingua zaczyna się od akustycznego powrotu do łona matki mówiącej danym językiem albo inaczej: od uczuciowego przypomnienia stanu prenatalnego, który zawsze jest zakodowany w naszej świadomości, czy raczej podświadomości, jako błogostan. Powrót ów dokonuje się za sprawą ponownego doświadczania tych samych doznań, to znaczy – akustyczno-wibracyjno-emocjonalnych, których doświadczało się w kolejnych fazach rozwoju embrionalnego. Słuchając melodii języka i odbierając go całym ciałem, ma się takie wrażenie, jak gdyby ponownie było się w łonie matki mówiącej tym właśnie językiem. Zaczynając naukę od kołysanek, kontynuując ją poprzez słuchanie piosenek dziecięcych i bajek, a kończąc na współczesnych piosenkach popularnych, wykonywanych w danym języku, przechodzimy niejako ponownie kolejne etapy akustycznego rozwoju mowy. Pojawia się pytanie: Czy dobre skojarzenia wywoływane w czasie tej nauki, będącej jednocześnie terapią, są w stanie przezwyciężyć te nieprzyjemne, które utrwaliły się dawniej? Odpowiedź brzmi: tak. Stanowczo – tak.

Musica Lingua powtarza i naśladuje proces rozwoju językowego doświadczany przez człowieka. Wszystko to dzieje się w atmosferze spokoju i odprężenia. Osiąga się to właśnie za pomocą tych wzbogaconych podkładem muzycznym tekstów, które, po pierwsze, przynoszą miły akcent emocjonalny, po drugie zaś, są już przeważnie znane z języka ojczystego, np. bajki. Wszystko to razem daje możliwość „wejścia” w język od jego wewnętrznej strony. Pod wpływem wsłuchiwania się w brzmienie danego języka – zwłaszcza wówczas, gdy jest on ujęty w ramy piosenki czy bajki, która, podobnie jak utwór muzyczny, także rządzi się pewnymi prawami – wytwarza się w umyśle coś w rodzaju form melodycznych albo inaczej reguł, które podpowiadają nam, jak powinno być sformułowane zdanie. Tu nie chodzi o treściową zawartość, której można się później douczyć, ale o samo brzmienie języka, jego wewnętrzny rytm, którego odczuwanie jest podstawą płynnego posługiwania się nim.

Badania, które przeprowadziłem na uniwersytecie w Manchester wraz z profesorem Andrew Chenem (1996), wykazały, że po jednej lub dwóch minutach słuchania muzyki i odczuwania jej poprzez wibracje następuje poprawa koordynacji pracy dwóch półkul naszego mózgu oraz zwiększenie liczby fal alfa, co świadczy o jego wejściu w stan gotowości zarówno do nauki, jak i relaksu. Relaks osiągany na skutek stosowania Musica Lingua jest bowiem związany z wpadaniem w trans z obudzeniem aktywności. Ten stan odprężenia powoduje, że zachodząca w mózgu produkcja neurotransmitorów – między innymi serotoniny – zostaje zintensyfikowana, a to z kolei wywołuje poprawę nastroju i usprawnienie pamięci.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.