Dobry psycholog z Wrocławia. Sprawdzona pomoc psychologiczna. Zadzwoń!

Rozważania nad cattellowskimi cechami

Nasze rozważania nad cattellowskimi cechami powierzchniowymi i źródłowymi wykazują jasno, że zwolennik teorii czynnikowej nie musi oczekiwać wystąpienia ścisłej zgodności między swymi czynnikami a wynikami prostej obserwacji zachowania. W gruncie rzeczy chodzi mu właśnie o to, by wyjść poza prostą obserwację i dotrzeć do zmiennych, które jeszcze nie zostały wykryte. Ponadto zwolennik tej teorii stwierdziłby, że w miarę upływu czasu i gromadzenia dalszych empirycznych danych czynniki te uzyskają równie duże znaczenie, jak zmienne psychologiczne będące obecnie w powszechnym użyciu, a jednocześnie będą od nich bardziej użyteczne. Czy tak będzie rzeczywiście, pokaże przyszłość.

Inny powszechny zarzut dotyczy tego, że z analizy czynnikowej otrzymuje się nie więcej, niż się w nią wkłada. Zwolennik analizy czynnikowej sprzeciwia się subiektywizmowi i eliminuje go tam, gdzie zwykle on występuje, lecz w rzeczywistości po prostu przenosi subiektywizm czy intuicję do wcześniejszego stadium, w którym rozstrzyga się, jakie testy czy pomiary wprowadzi się do macierzy korelacji. Zarzut ten wydaje się niewątpliwie słuszny w odniesieniu do tych teoretyków, którzy utrzymują, że metoda analizy czynnikowej, zastosowana do jakiegokolwiek zbioru zmiennych, wystarczy do ustalenia podstawowych wymiarów osobowości. Jednakże stanowisko wielu zwolenników teorii czynnikowej jest odmienne. Na przykład metoda analizy kryterialnej Eysencka wymaga, aby badacz wysunął hipotezę co do natury czynnika psychologicznego przed przystąpieniem do badań, a cattellowska koncepcja pobierania próbek z określonej sfery osobowości stwarza racjonalną podstawę szerszego podejścia badawczego.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.