Dobry psycholog z Wrocławia. Sprawdzona pomoc psychologiczna. Zadzwoń!

Radykalne spojerzenie na jednostkę

Poglądy negujące rolę stanów wewnętrznych w regulacji zachowania są całkowicie niezgodne z mądrością obiegową i z osobistym doświadczeniem. Wywołują one często nieufność, opór, a nawet są przedmiotem ironii. Ale – twierdzą behawioryści – każdą nową ideę, która jest sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem, spotyka taki los. Czyż teoria Kopernika nie była przedmiotem ataku? Chociaż w tym miejscu nie oceniam tych poglądów, gdyż są one przedmiotem krytyki w końcowych rozdziałach książki, to jednak nie mogę powstrzymać się od komentarza, że zignorowanie roli czynników wewnętrznych w regulacji zachowania jest najsłabszym ogniwem tej koncepcji. Przyjmując dość dogmatycznie takie stanowisko staje się ona mechanistyczna, nie umie wyjaśnić psychicznych mechanizmów zachowania. Traci swoją moc eksplanacyjną, czyli traci bardzo dużo. Scjentystyczny styl myślenia utrudnia beha- wiorystom odkrycie ludzkiej osobowości.

W tym wstępnym rozdziale próbowałem przedstawić pewien zarys portretu stworzonego przez współczesnych behawiorystów. Naszkicowali oni wizerunek człowieka reaktywnego, którego zachowanie jest zaprogramowane przez aktywne środowisko. Stanowi on rezultat uczenia się społecznego: repertuar reakcji człowieka, czyli jego indywidualne „ja”, został ukształtowany w przeszłości, dzięki oddziaływaniu rodziny, szkoły czy zakładu pracy. Jeśli ludzie różnią się między sobą, jeśli jedni osiągają wielkie sukcesy zawodowe, a inni ponoszą klęski osobiste, to dlatego, że ich biografie były różne, że inna była struktura bodźców, które na nich oddziaływały. Behawioryści odrzucili koncepcję człowieka aktywnego i samodzielnego, człowieka kierowanego przez wewnętrzne motywy i dążenia.

Takie radykalne spojrzenie na jednostkę prowadzi do wielu konsekwencji. Jedna z nich jest szczególnie ważna. Skoro zachowanie człowieka zależy od środowiska społecznego, to dzięki odpowiednim metodom manipulacji można dowolnie modyfikować reakcje ludzkie. Jeśli chcemy ukształtować „człowieka doskonałego”, który posiadałby nawyki organizacyjne i techniczne, który umiałby współpracować z partnerami, musimy najpierw stworzyć „doskonałe środowisko”. Możliwości uczenia się człowieka są olbrzymie. Te optymistyczne poglądy wpłynęły na rozwój behawiorystycznej inżynierii.

Ale behawioryści stworzyli coś więcej niż kontrowersyjny portret człowieka, sformułowali oni ponadto nowy paradygmat naukowy, zgodnie z nim psychologia – podobnie jak fizyka – powinna być nauką całkowicie obiektywną, która bada relacje między zjawiskami obserwowalnymi. Ponie- iWaż jedynie bodźce zewnętrzne i reakcje są cbser- wowalne i mierzalne, tylko one mogą być przedmiotem analizy. Zajmowanie się stanami wewnętrznymi, które nie są dostępne obserwatorowi, prowadzi do pseudonaukowych teorii. Jedynie dzięki takiemu paradygmatowi psychologia – zdaniem Skinnera – może wejść do klubu nauk rozwiniętych: może stać się hord science, podobnie jak fizyka czy biologia.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.