Dobry psycholog z Wrocławia. Sprawdzona pomoc psychologiczna. Zadzwoń!

Racjonalizacja i związane z nią nieporozumień

Wokół racjonalizacji powstało wiele nieporozumień. Najważniejsze z nich to twierdzenie, iż mechanizm ten polega na świadomym wprowadzeniu w błąd innych, po to aby przedstawić siebie w korzystnym świetle. Tymczasem z racjonalizacją mamy do czynienia wtedy i tylko wtedy, gdy osoba nieświadomie zmienia motywy swego postępowania, gdy zachodzi zjawisko samo- oszukiwania: tylko w tym ostatnim przypadku można mówić o ochronie przed lękiem i poczuciem winy. Istnieją dowody eksperymentalne, które wskazują, iż racjonalizacja wiąże się z nieświadomością. W badaniach poświęconych sugestii posthipnotycznej przeprowadzono kiedyś dość pomysłowy eksperyment.18

Poinformowano człowieka, który znajdował się pod hipnozą, że po obudzeniu się będzie obserwował kieszeń hipnotyzera tak długo, aż ten ostatni wyjmie z niej chustkę: po zobaczeniu chustki badany otworzy okno. Poinformowano go dodatkowo, że nie będzie pamiętał poleceń hipnotyzera. Okazało się, że po obudzeniu się z transu człowiek istotnie obserwował ukradkiem kieszeń hipnotyzera: gdy ten wyjął chustkę, badany zrobił krok w kierunku okna, ale cofnął się. Szukał usprawiedliwienia dla swej czynności. Po krótkim czasie powiedział: „Chyba jest tu trochę za duszno” – po czym otworzył okno. Eksperyment ten, dość nieprawdopodobny dla nie- specjalisty, jest bardzo pouczający. Człowiek, który nie uświadamia sobie rzeczywistych przyczyn swoich zachowań, wytwarza racjonalizację. Wszystko to dzieje się jednak za jego „plecami”.

Zatrzymałem się dłużej nad racjonalizacją nie tylko dlatego, że jest to subiektywnie interesujący mechanizm obronny, ale również dlatego, iż pobudza on do głębszych refleksji. Człowiek, chroniąc się przed lękiem i zaburzeniami emocjonalnymi, tworzy niezmiernie pomysłowe i subtelne racjonalizacje. Wprawdzie są one czasem pożyteczne dla jednostki, ale jednocześnie narażają ją nieraz na śmieszność. W racjonalizacje te często bowiem nikt – poza ich autorem – nie wierzy. Jednostka, podobnie jak Fredrowski bohater, Papkin, staje się przedmiotem ironii i obiektem godnym pożałowania. Obrona przed lękiem prowadzi często do kolejnych frustracji.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.