Dobry psycholog z Wrocławia. Sprawdzona pomoc psychologiczna. Zadzwoń!

Obrona teorii Twardowskiego

Uznając teorię fenomenalistyczną za błędną, próbuje Ingarden dojść na innej drodze czym jest przedmiot, uwzględniając każdorazowo odmienny rodzaj przedmiotów, np. przedmioty idealne, realne itd. Istoty tych przedmiotów szuka w postawie „ontycznej”, przeciwnej fenomenalistycznej, tzn. nie zwracając uwagi na bycie przedstawionym. Struktura przedmiotu, zdaniem Ingardena, nie leży w tym, że jest on przedstawiony, zwraca on natomiast uwagę, że istnieje pewne przyporządkowanie między przedstawieniem a strukturą przedmiotową. Dlatego najpierw należy opisać w postawie czysto „ontycznej” formalną strukturę przedmiotu, nie zwracając uwagi na jego bycie przedstawionym. W ten sposób unika się niebezpieczeństw postawy fenomenalistycznej, która pociąga za sobą możliwość fałszywego określenia przedmiotu i to w rozmaitych kierunkach: Po pierwsze – struktura formalna, ujawniająca się w przedstawieniu, mogłaby się okazać nie tylko strukturą swoistą przedmiotu, lecz raczej strukturą narzuconą mu przez akt przedstawienia. Po drugie – jeśli rozważa się przedmiot ze względu na korelację przedstawienie” – „to, co przedstawione”, to jest się zmuszonym dołączyć do formalnej budowy przedmiotu to, co „czystemu” przedmiotowi nie jest właściwe. Tyle uwag krytycznych Ingardena.

Obecnie podejmę próbę obrony teorii Twardowskiego przed stawianymi jej zarzutami. Nasuwające się w związku z krytyką Ingardena uwagi dotyczą głównie dwu tez: 1) że teoria, która uznaje przedmiot za przedmiot przedstawienia i jednocześnie twierdzi, że czyni to w każdym wypadku niezależnie od istnienia przedmiotów – prowadzi do sprzeczności i 2) że struktura intencjonalna przedstawiania dokonuje w przedmiocie zmian, zacierających jego właściwą strukturę ontyczną.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.